To jest Tosia, była naszym marzeniem odkąd zamieszkaliśmy razem z K. Znaleźliśmy ją w Fundacji Nadzieje na Dom. Pani powiedziała, że ma około miesiąca, może trochę więcej, co nie zmienia faktu, że jest kruszyną. Dużo śpi, dużo je a w nocy słychać tupot kocich łapek. Poluje na swojego wieloryba na wędce i na nasze nogi. Miauczy jak jest głodna i mimo że jest taka malutka już potrafi sama chodzić do kuwety. Ogólnie skradła nasze serca i wydaje się nam, że jest z nami od zawsze, chociaż przyjechaliśmy z nią w niedzielę. A właśnie przed chwilą włożyła mordkę do mojej kawy, ale chyba jej nie posmakowała, to dobrze, bo bobasy nie powinny pić kawy. Coś czuje, ze będziemy ją rozpieszczać:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz